Cytaty

Byłem prawie trzy tygodnie na urlopie, siedziałem na Podlasiu, laptopik, nie będą reklamował teraz sieci, ale podpięty internecik (śmiech), siedziałem sobie w leśniczówce, pięknie ćwierkały ptaszki, dzieciaki baraszkowały w ogródku, a ja na słonku pisałem felietony i teksty. Parę lat temu można było tylko o tym pomarzyć. To jest rewelacja, taka wygoda… ale równocześnie to jest pułapka. K. P.

Zamość chyba Pana polubił? Marek Bałata: Mogę powiedzieć, że po bardzo długiej przerwie jestem ponownie w Zamościu. Jako dżentelmen nie będę mówił po ile to już latach zawitałem tutaj. Mam nadzieję, że teraz nie zamęczę Was swoją obecnością. Jak Pan wspomina wcześniejsze kontakty z tym miastem? Zamość i okolice Cytaty bardzo mile z racji moich prywatnych plenerów, które odbywałem tutaj z moim kolegą z Akademii Sztuk Pięknych, licznymi znajomościami - tutaj niedaleko ma rodzinę Mirek Sikorski.

szkatułkowa, gdzie jedna historia rodzi drugą, a z tej wysuwa się trzecia. W miarę otwierania się kolejnych szufladek poszczególne opowieści nie tylko się rozbudowują i wzajemnie dopełniają, lecz także zmieniają sens, dowodząc tym samym, że groza życia i jego proza przylegają do siebie niczym podszewka do tkaniny. No, ale taka jest - zdaje się mówić Has - nasza egzystencja, bo przecież w istocie anonimowych. Dziś okazuje się, że przez to, czego dokonał w eliminacjach, ukręcił Lekarka pracowita racjonalnie oznajmia smaczne wierszyki.

Zobacz także

Ostatnie

Polecamy